Przepraszam nielicznych, którzy tu zaglądają, że tak zaniedbałem Aftervision. Na swoją obronę mam pracę, pracę i raz jeszcze pracę, załatwianie spraw związanych ze studiami oraz wrodzone lenistwo
Z aktualności – jak zapewne się dowiedzieliście dzięki kolejnemu z cyklu Festynów Żałobnych TVN24, prof. Bronisław Geremek nie żyje. Przykro mi strasznie, bo to był moim idolem, ale…
NIE ZNIESĘ! Gdy jedne media olewają kwestię na bezczelnego, a inne robią sobie z niej Stypa-Szoł. W obu przypadkach, na miescu profesora Geremka czułbym się zażenowany. Ale właściwie po co ja to piszę – wątpię, ażeby koncern ITI i TVP poczytywały mnie za autorytet…
Druga strona medalu. Straciłem fascynację PD. Bez Geremka nie jest już taka atrakcyjna. Wygrywają z nią Zieloni. Od października wstępuję do partii.